Nie popełniaj moich błędów wybierając ofertę komórkową

5

Była Heyah, Plus, Play. Który operator i plan taryfowy będzie następny? Czy będzie to oferta na kartę czy może bezterminowy abonament? Tak, to są moje prywatne rozterki. A czasu na podjęcie decyzji mam niewiele – raptem niecały miesiąc. To będzie największa zmiana dotycząca mojego prywatnego telefonu komórkowego od prawie 8 lat, kiedy zmieniłem Plusa na sieć Play. Będzie to jednocześnie powrót do prepaidu, z którego zrezygnowałem nieco ponad 2 lata temu.

Ja również korzystam z telefonu

Pewnie zastanawialiście się niejednokrotnie z jakiej taryfy GSM korzystam. Tak się składa, że już kilkukrotnie migrowałem między różnymi operatorami, a nawet dwukrotnie zmieniałem numer na nowy. Kolejna przesiadka operatora już 1 lutego – wtedy mija bowiem miesiąc wypowiedzenia w dotychczasowej sieci komórkowej, ale ja jeszcze nie podjąłem ostatecznej decyzji – którą ofertę wybrać? Mam kilka faworytów, ale wpierw chciałbym podzielić się moją historią z telefonami komórkowymi w porządku chronologicznym.

Początek w Heyah

Z wyborem pierwszej oferty GSM w życiu był nie lada problem. Na rynku były w zasadzie tylko Plus, Era oraz Idea z ich markami (Simplus, Tak Tak, POP, Heyah). Miałem wówczas 16 lat i chodziłem do 1 klasy LO. Większość znajomych miała już pierwsze telefony w gimnazjum, ale część z nich padała ofiarą kradzieży, stąd świadoma decyzja o przeczekaniu do szkoły średniej. A kiedy gimnazjum było już tylko odległą przeszłością, nadszedł czas na wybranie taryfy. I pojawił się problem, bo nie były oferty z reguły nie należały do najtańszych. Na szczęście już wtedy niszę dla młodszych użytkowników zdobyła Heyah, oferując tanie taryfy. Wybrałem więc Heyah na kartę – doładowanie miesięczne minimum 20 zł, a ceny połączeń i SMS-ów były raczej na standardowym wówczas poziomie:

Heyah na kartę

dni
MINUTY
0
SMS
0
INTERNET
0
CENA PAKIETU
20,00
porównaj

Największą zaletą była jednak cena za SMS-y wewnątrz sieci – jedyne 3 grosze za każdą wiadomość! To był hit, zważywszy, że ceny u konkurencji oscylowały wokół 20-30 groszy, a może nawet więcej… Na moje szczęście, stosunkowo dużo znajomych również korzystało z ofert tego operatora, a więc przynajmniej pisanie wiadomości tekstowych nie należało do drogich usług. Obecnie za tę cenę miałbym „nieco” lepszą ofertę w tej sieci:

Smart L

30
365 dni
MINUTY
0
SMS
bez
limitu
INTERNET
3 GB
CENA PAKIETU
19,99
porównaj

Kartę SIM używałem początkowo w niezniszczalnym Siemensie C45 (upadek z 4 piętra nie zrobił na nim większego wrażenia), którego używał wcześniej tata. Końcem 2005 roku został on zmieniony na fabrycznie nowego Siemensa MC60 (jeden z pierwszych z wbudowanym aparatem fotograficznym), który bez umowy kosztował wówczas 249 zł. Po około roku odziedziczyłem istną legendę wśród telefonów komórkowych – model Sony Ericsson T610. Niestety miał jedną wadę – często zacinający się dżojstik, który w moim egzemplarzu działał jeszcze gorzej, a to przez zalanie go kawą… Wytrzymałem pół roku i pod koniec 3 klasy LO dostałem telefon w mixie. W Plus mixie.

3-letni romans z Plusem

A raczej w MixPlusie (dzisiejszy Plus MIX). Umowa na 36 doładowań po 30 zł miesięcznie (w rzeczywistości wyszło więcej, gdyż niejednokrotnie ładowałem dodatkowo po 5-10 zł na miesiąc) i telefon Sagem MY501x. Był to jednak krok wstecz – oferta była droższa, a jakościowo gorsza od Heyah na kartę. Koszt wiadomości SMS to 20 groszy do wszystkich – w Heyah było lepiej. No tak, tym razem skupiłem się na tym, aby dostać niezły telefon w niskiej cenie. Oto mój dawny MixPlus:

Plus MIX

36mies.
MINUTY
0
SMS
0
INTERNET
0
MIESIĘCZNIE MIES.
30,00
porównaj

I pomyśleć, że dziś za te same pieniądze Plus MIX oferuje znacznie więcej:

JA + MIX

24mies.
MINUTY
200
SMS
bez
limitu
INTERNET
2 GB
MIESIĘCZNIE MIES.
30,00
porównaj

Sagem MY501x to bardzo solidny średniak z funkcją obsługiwania MP3. Nawet pamięć wewnętrzna była – jak na tamte czasy – spora, bo aż 32 MB (SE T610 miał zaledwie 2 MB…). Kosztował on w umowie 99 zł w jednorazowej opłacie startowej, a do zestawu Plus dorzucił… kartę pamięci miniSD o pojemności aż 128 MB! Koledzy aż zielenieli z zazdrości.

Niestety żywot Sagema zakończył się tragicznie po nieco ponad 2 latach, kiedy to upadł na kafelki – nie był to jego pierwszy poważny upadek, lecz niestety ostatni. Na szczęście kolega miał na zbyciu zadbanego SE Z520 i to śmieszną cenę 50 zł. Był to mój pierwszy i zarazem ostatni telefon z klapką. Niestety nie posiadał slotu na kartę pamięci, ale bardzo wygodnie pisało się na nim SMS-y. W międzyczasie skończyło się moje zobowiązanie MixPlusa i niemal od razu szukałem znacznie lepszej oferty… Nie było to najłatwiejsze zadanie, gdyż nie istniał jeszcze wtedy Komórkomat, ale znalazłem najlepszą wówczas taryfę na kartę – Play Fresh.

Play wtedy i dziś

Była wiosna 2009. Po raz ostatni zmieniłem numer, tym razem zakupując kartę SIM sieci Play. Opłaty również wynosiły 30 zł miesięcznie, ale miałem w nich zagwarantowane:

Play Fresh

30
455 dni
MINUTY
0
SMS
1000
INTERNET
0
CENA PAKIETU
30,00
porównaj

Co więcej, niewykorzystane SMS-y przechodziły na kolejny miesiąc. Można było w ten sposób uzbierać maksymalnie 5000 darmowych wiadomości SMS. Na przełomie lipca i sierpnia zakupiłem za 500 zł Samsunga Avilę bez umowy, mojego pierwszego smartfona. O ile można go tak nazwać – z racji swoich ograniczonych funkcji był to raczej telefon z ekranem dotykowym. Nie sposób było wykorzystać 1000 darmowych SMS-ów. Ba, nawet nie pamiętam, ile one kosztowały po wyczerpaniu pakietu. Tak naprawdę pulę 30 zł miałem do wykorzystania na rozmowy i Internet, gdyż kupowałem niewielkie paczki 100 i 250 MB za kilka złotych. Ale to nie koniec zalet – osoby dzwoniące do mnie z innych sieci nabijały moje promocyjne konto – każde pełne 2 minuty rozmowy dawało mi 1 minutę gratis! A ponieważ miałem kolegę, który już w 2011 chwalił się nielimitowanymi minutami do wszystkich sieci, korzystałem… Prawdziwe Perpetuum Mobile! Niestety, 2-letnia Avila zaczęła odmawiać posłuszeństwa.

Aby uniknąć kolejnych wydatków związanych z zakupem nowego telefonu, odziedziczyłem stary model, tym razem w świetnym stanie, bez jakiejkolwiek ryski (bo po mamie) – Sony Ericsson K550i z 2007 roku. Przeleżał ponad rok w półce, ale wystarczyło jedynie ściągnąć blokadę simlock Ery, aby się nim cieszyć. Okazał się on być nadzwyczaj udany i solidny. Oprócz Internetu oferował wszystko to, co powinien mieć telefon komórkowy. Lecz na horyzoncie pojawiła się nie lada okazja – Motorola Flipout od kolegi w cenie zaledwie 100 zł. I to z Androidem na pokładzie!

Specyficzny smartfon w kształcie mydelniczki z rozkładaną klawiaturą (a raczej ekranem, który osłaniał fizyczną klawiaturę QWERTY) miał swoje wady i zalety. Do plusów należy zaliczyć możliwość pisania zarówno na zwykłej klawiaturze, jak i na ekranie dotykowym. Minusem była z kolei fatalna bateria i wygląd, ale o gustach się nie dyskutuje. Na szczęście po kilku miesiącach zamieniłem go na fabrycznie nowego LG L5 I generacji zakupionego bez umowy. Był to znaczny przeskok jakościowy, choć i tak był to raczej model z niższej półki. I na dodatek już wtedy (grudzień 2013) nie robił szału, ale cóż – tak jakoś z nim wyszło, ale to chyba tylko dlatego, że w ostatniej chwili powstrzymałem się od zakupu podejrzanego HTC Desire Z, o czym już pisałem kiedyś w tym artykule.

Minął kolejny rok, a ja wciąż używałem tej samej taryfy Play Fresh z 2009 roku. Już nie była ona taka „świeża” mimo, że wskazywała na to jej nazwa. Każdy znajomy miał smartfona najnowszej generacji (nieważne, z jakiej półki cenowej), a ja znowu miałem model technologicznie rodem sprzed 2-3 lat. No i moje „Perpetuum Mobile” w postaci ekstra minut przestało wystarczać, tak samo niewielkie paczki internetowe – jedynie pod względem SMS-ów nie mogłem narzekać. Postanowiłem jednak zrobić kolejny krok i… przejść na abonament. Padło na taryfę Play Formuła Smartfon Unlimited, która prezentowała się tak:

Formuła Smartfon Unlimited

24mies.
MINUTY
bez
limitu
SMS
bez
limitu
INTERNET
1 GB
MIESIĘCZNIE MIES.
59,99
porównaj

Było dokładnie 22 grudnia 2014 roku, wczesny wieczór. Wtedy Play oferował w tej cenie tylko 1 GB. Do tego dostałem smartfona LG L Fino za złotówkę – całkiem porządny wówczas model ze średniej półki (a przynajmniej dla mnie wystarczający). Szybko jednak okazało się, że apetyt rośnie w miarę jedzenia… O ile wcześniej 250-400 MB starczało na miesiąc, to teraz – przy lepszym smartfonie – pakiet 1 GB trzeba było racjonalnie wykorzystywać! A ponieważ często narzekam na słaby zasięg Play w mojej okolicy, postanowiłem po raz kolejny zmienić sieć. Tym razem podjąć w 100% świadomą i przemyślaną decyzję.

Moich 5 faworytów na przeniesienie numeru

Faworytów mam kilku. Nie będę się o nich rozpisywał, tylko je przedstawię – z pewnością wybiorę któregoś z nich:

Freedom1

mies.
MINUTY
bez
limitu
SMS
bez
limitu
INTERNET
5 GB
MIESIĘCZNIE MIES.
19,90
porównaj

Pakiet Suty

31
365 dni
MINUTY
bez
limitu
SMS
bez
limitu
INTERNET
10 GB
CENA PAKIETU
25,00
porównaj

#BezLimitu

30
365 dni
MINUTY
bez
limitu
SMS
bez
limitu
INTERNET
10 GB
CENA PAKIETU
29,00
porównaj

nju z rachunkiem z usługą "Wszystko ...

mies.
MINUTY
bez
limitu
SMS
bez
limitu
INTERNET
10 GB
MIESIĘCZNIE MIES.
29,00
porównaj

Viking 29 No Limit

31
365 dni
MINUTY
bez
limitu
SMS
bez
limitu
INTERNET
15 GB
CENA PAKIETU
29,00
porównaj

Podsumowanie

Wybór Heyah na kartę i Play Fresha uważam za najlepszy z możliwych ówcześnie wyborów. Z kolei związanie się na długoterminową umowę z siecią Plus i Play nie będę wspominał zbyt dobrze. Jestem pewny, że dzięki Komórkomatowi kolejna decyzja będzie optymalna, wszak moje wybory to istna sinusoida – tym razem musi być dobrze. Jeżeli również chcesz być pewny swojej wybranej oferty, porównaj ją z pakietami konkurencyjnych operatorów komórkowych.

avatar
  • Zgadza się – ta informacja zawsze znajdowała się w tej ofercie, ale w wyniku aktualizacji najwidoczniej została omyłkowo skasowana. Poprawiamy i dziękuję za czujność! :)

  • Przemek

    Pisząc ten artykuł nie wiedziałeś jeszcze chyba o ofercie T-mobile? Czy teraz ta oferta dołączyłaby do powyższej listy?
    A jeszcze pytanie z innej beczki. Czy karte SIM z PLAY, którą teraz doładowuję córce co jakiś czas mogę przenieść do T-mobile na ten nowy abonament?

    • Wiedziałem i tę ofertę również warto brać pod uwagę. Jak na ironię, w zeszłym tygodniu zadzwonili do mnie z biura utrzymania klienta Play. Nie ukrywam, że mile zaskoczyli mnie promocjami. Tyle tylko, że podstawowa kwestia (przez którą głównie wypowiedziałem umowę) pozostaje niezmienna – czyli zasięg.
      Nie powinno być problemu z przeniesieniem numeru, tyle, że ta oferta T-Mobile to nie abonament, a prepaid :) (o ile mówimy o tej samej ofercie za 25 zł)

  • aro

    Ciekawy tekst :)

  • Lajt z promocją „Strzał w 10” to rzeczywiście doskonała oferta :) Chodzi Ci o kody w Plusie?

Wybrane oferty: