Pomoc Dodaj telefon Karta SIM icon add sim family icon triangle down icon settings icon filters icon filters-2 icon edit pen icon smartphone icon net phone icon net home

Pixel 8 – kochać czy nienawidzić? Recenzja

zdjęcie przedstawiające trzymanego w ręce smartfona Google Pixel 8 w czarnym kolorze

Kupiłem nowy telefon. Jest nim tytułowy Google Pixel 8. I już na wstępie mogę powiedzieć, że nie jest to telefon dla każdego, ale ja lubię takie niestandardowe urządzenia. Co zatem sprawiło, że sięgnąłem właśnie po ten model? Czy jestem z niego zadowolony? Czy mam ochotę nim rzucać o ścianę, czy wprost przeciwnie? Zapraszam do recenzji mojego prywatnego Google Pixel 8.

Pierwsze wrażenia

zdjęcie przedstawiające smartfona Google Pixel 8 w czarnym kolorze

Na początku krótka kwestia wyjaśnienia – co sprawiło, że zmieniłam telefon? Zazwyczaj długo korzystam z prywatnych smartfonów. Jak zapewne pamiętacie, wcześniej korzystałem z Motoroli G200, której recenzję możecie przeczytać tutaj. Czy przestał działać? – nie. Czy zaczął przycinać i nieprawidłowo funkcjonować? Nie. To dlaczego zmieniłem ją na Pixela 8?

Brak aktualizacji. To tak naprawdę główna przyczyna. Sam telefon do tej pory spisuje się bardzo dobrze i kto wie, gdyby nie ten aspekt to najprawdopodobniej bym nawet nie myślał o przesiadce. Jednak ostatnia duża aktualizacja miała miejsce wraz z Androidem 12. Ostatnie poprawki bezpieczeństwa natomiast ze stycznia 2024. W momencie, gdy jednak chcę być na bieżąco ze zmianami w Androidzie i mieć porównanie z innymi urządzeniami – taka sytuacja była w moim przypadku nie do przeskoczenia. A Google deklaruje wsparcie na siedem lat do przodu.

zdjęcie przedstawiające smartfona Google Pixel 8 w czarnym kolorze

Poza tym od wielu lat chciałem doświadczyć, jak to jest z naprawdę czystym Androidem. Motorola wiele w tym aspekcie umożliwiała, ale jednak przeskok tutaj jest spory. Kolejnym istotnym elementem była fotografia. Motorola G200 wbrew opinii niektórych to całkiem dobry telefon fotograficzny. Szczególnie w kwestii wiernego odwzorowania kolorów. Pod warunkiem, że przeszkodą nie jest optyczna stabilizacja obrazu oraz nie potrzebujesz fotografować w nocy. Google Pixel 8 jednak pod tym względem to zupełnie inna bajka, szczególnie w połączeniu chociażby z najprostszymi programami graficznymi dostępnymi na smartfona. Zresztą – sam ma wbudowane całkiem spore narzędzia graficzne i również wbrew opinii niektórych – „EjAj” w tym przypadku się przydaje.

I jeszcze jedna kwestia – cena. Od debiutu Google Pixel 8 minęło ponad 8 miesięcy. W tym czasie bazowy model zdołał zdecydowanie stanieć, a dodatkowo można trafić na całkiem fajne promocje. I tutaj od Ciebie zależy, czy wybierzesz zakup poprzez platformy sprzedażowe operujące w całej Europie, czy poprzez polskie sklepy dystrybuujące smartfona we własnym zakresie. Teraz dodatkowo doszła oficjalna dystrybucja Google co znacznie ułatwia kwestie chociażby gwarancyjne.

zdjęcie przedstawiające smartfona Google Pixel 8 w czarnym kolorze

Niestety, na „dzień dobry” dostajesz bardzo okrojone pudełeczko. W zestawie sprzedażowym otrzymujesz smartfona, kabel, przejściówkę z USB-C na USB-A, igłę do tacki SIM i „papierologię”. Tyle. Reszta jest milczeniem. Dodam może od siebie tylko to, że to chyba najmniejsze pod względem pojemności pudełko z telefonem z jakim spotkałem się od lat. A sam telefon – jaki jest – każdy widzi. Jedni chwalą, inni krytykują, przy czym nie można mu odmówić charakteru. Ja zaliczam się do tych, którzy bardziej cenią sobie wygodę, aniżeli wygląd. Natomiast od razu w rękach czuć flagową jakość wykonania.

Z obu stron masz tutaj do czynienia z markowym szkłem. Ramka jest metalowa. I to czuć praktycznie od pierwszego dotyku. Front wypełnia kompaktowy ekran, wraz z równie kompaktowymi ramkami. Co ważne, są one symetryczne, więc tutaj jest bardzo dobrze. Waga jest niemal idealna. Z jednej strony czujesz, że to telefon jakby nie patrzeć z górnej półki. Wygodnie leży w dłoni i wiadomo, że nie jest z plastiku. Z drugiej jednak strony jest to kompaktowe urządzenie, które bez problemu włożysz do kieszeni i o nim zapomnisz. A jeśli używasz jakiejś saszetki – to tym bardziej.

zdjęcie przedstawiające smartfona Google Pixel 8 w czarnym kolorze

Gdy już włączysz telefon, Twoim oczom ukaże się ekran. Od pierwszego spojrzenia możesz zobaczyć, że nie jest to byle jaki OLED, ale z tych lepszych OLED-ów. Panel otaczają niewielkie, symetryczne ramki, co też oczywiście na plus. Co ważne, jest tutaj dobra powłoka oleofobowa, dzięki temu poślizg palca jest bardzo dobry. Umożliwia to płynne i skuteczne gesty i ogólna obsługa ekranu stoi na wysokim poziomie. Trzeba dodać, że sam ekran nieco się brudzi, jednak wszystko utrzymane jest w granicach normy.

Tylna, szklana obudowa natomiast jest podatna zarówno na odciski palców, jak i na gromadzenie się kurzu w kanciastych elementach odbudowy. Nieco musiałem przyzwyczaić się do „guzikologii”. Przede wszystkim dlatego, że inaczej niż w większości używanych przez mnie telefonów, przycisk włączenia jest powyżej przycisków głośności. Jednak po krótkiej adaptacji muszę przyznać, że takie rozlokowanie jest jak najbardziej wygodne. Wszystkie klawisze są pod ręką. Ich skok jest odpowiedni. Nic tutaj nie lata, ani nie trzeszczy. Tak powinno być w każdym telefonie!

zdjęcie przedstawiające smartfona Google Pixel 8 w czarnym kolorze

Na spodzie telefonu bez zaskoczeń. Patrząc od lewej – odnajdziesz tutaj atrapę głośnika, w której zapewne ukryty jest też mikrofon, port USB i kratkę właściwego głośnika. Na lewej ściance, w jej górnej części znajduje się tacka na kartę SIM. Pierwsze wrażenia są bardzo dobre, a jeśli jeszcze wybierzesz jeden z ciekawszych kolorów to tym bardziej. Ja wybrałem kolor czarny. Po pierwsze dlatego, że akurat w tak dobrej cenie był tylko ten wariant, a po drugie dlatego, że i tak go użytkuję w odpowiednim etui.

Wyświetlacz Google Pixel 8

WyświetlaczAMOLED 6,20" 120 Hz 1080x2400 pix, 428 ppi
Aparat tylny50+12 Mpix, f/1.7 i f/2.2
Aparat przedni10,5 Mpix, f/2.2

Kolorowo mi, kolorowo. Ale tak jest. Bo Google Pixel 8 posiada bardzo dobry ekran. Jak bardzo dobry?

Na wstępie garść informacji technicznych. Przekątna ekranu w tym przypadku wynosi 6,20 cala. Wyświetlacz wykonany jest w technologii OLED i obsługuje częstotliwość odświeżania na poziomie 120 Hz. Smarfon obsługuje także rozdzielczość Full HD+, a maksymalna jasność według danych producenta ma wynosić nawet 2000 nitów. Tyle cyferki, niech przemówi praktyka.

zdjęcie przedstawiające smartfona Google Pixel 8 w czarnym kolorze

A tutaj, szczerze mówiąc, jest to jeden z najlepszych i najprzyjemniejszych paneli tego typu z jakimi się spotkałem. Po latach spędzonych z dużymi telefonami i ekranami sięgającymi przekątnej niemal 6,8 cala, możliwość obsługi jedną dłonią to bardzo miła odskocznia. Sporo pracuje też na telefonie i obsługa obydwoma rękoma jest dla mnie również przyjemniejsza niż w poprzednim telefonie. Moc ekranu OLED widać już od pierwszego użycia. Przede wszystkim bardzo dobry kontrast pozytywnie koresponduje z wyświetlanym obrazem. To samo dotyczy automatycznej jasności, która automatycznie dostosowuje się do warunków oświetleniowych. Obraz jest ostry, wyraźny, a odwzorowanie kolorów prawidłowe. Możesz tutaj wybrać w ustawieniach czy wolisz spokojniejszą kolorystykę, czy dynamiczniejszą. Ja jak zwykle nieprzesadnie tutaj grzebałem w ustawienia i to co zaoferował mi telefon okazało się bardzo satysfakcjonujące.

Warto także dodać, że bardzo dobrze spisuje się automatyczna jasność. Szybko wykrywa zewnętrzne warunki oświetleniowe. Gdy jest słońce potrafi mocno podbić jasność. Dzięki temu nigdy nie miałem problemu z odczytaniem informacji na telefonie. Również w nocy telefon na tyle dobrze zarządza przyciemnieniem, że nie oślepia. Możesz tutaj skorzystać także z wysokiej częstotliwości odświeżania na poziomie 120 Hz. Ja właśnie takie ustawienie wybrałem. Ale patrząc na szybkość i kulturę pracy, wydaje mi się że nawet ze standardowym odświeżaniem 60 Hz byłoby tutaj bardzo dobrze.

Google Pixel 8 to bardzo responsywny telefon. Naprawdę bardzo. Ekran wykonuje bez zająknięcia wszystkie gesty i polecenia. Tutaj zdecydowanie jest to topowa półka. Niektórzy, w momencie premiery tego modelu, narzekali na dość wolno działający czytnik linii papilarnych. Najwyraźniej Google już dawno postanowiło rozwiązać ten problem. W moim przypadku jest on bardzo szybki i niezawodny. Nie myli się, a odczyt trwa bardzo szybko. Tutaj jak najbardziej na plus.

zdjęcie przedstawiające smartfona Google Pixel 8 w czarnym kolorze

I jeszcze jedno, przed wyborem tego modelu nie ukrywam, że przeglądałem różne fora i natknąłem się na informacje dotyczące efektu tzw. pustego szkła. Szczególnie omawiana ta kwestia jest na zagranicznych forach. Otóż najprościej ujmując, jest to specyficzny odgłos wydawany przez telefon po stuknięciu w ekran. Niektórzy z tego względu deklarowali gotowość zwrotu smartfona. A jak jest w przypadku Google Pixel 8? Tak – ten efekt występuje – szczególnie w środkowej części ekranu. Czy w czymś to jakkolwiek mi przeszkadza? Absolutnie nie. Kto stuka w ekran? Gdyby nie takie informacje na forach pewnie nawet bym specjalnie na to nie zwrócił uwagi. Ale potrafię zrozumieć, że niektórzy są na tego typu rzeczy wyczuleni dlatego warto wziąć to pod uwagę.

Podsumowując – ekran oceniam bardzo dobrze. Szybko się polubiliśmy i jest to jasny i mocny punkt programu.

Podzespoły Google Pixel 8

ProcesorGoogle Tensor G3 3,00 GHz
Pamięć RAM8 GB
Pamięć telefonu128 lub 256 GB
Slot na karty pamięcibrak

Czy moc jest ważna? Tak ale ważniejsza jest kultura pracy. A jak jest tutaj? To skomplikowane. Ale na początek standardowo cyferki.

Na pokładzie zastosowano tutaj autorski procesor Tensor G3. Tak, wiem, że znaczna część osób powie, że to tak naprawdę Exynos. Może będzie miała rację. Niemniej jednak jakieś zmiany zaproponowane przez Google tam się pojawiły. Jest to zatem ich autorski procesor. Do dyspozycji użytkownika jest 8 GB pamięci RAM i 128 GB (w moim przypadku) lub 256 GB przestrzeni dyskowej. A jak jest w praktyce?

zdjęcie przedstawiające smartfona Google Pixel 8 w czarnym kolorze

Mówiąc najprościej – ciekawie. Zacznijmy może od tego, że rzeczywiście jest to „ciepły procesor”. Nie gorący, ale ciepły. I rzeczywiście w przypadku wieku czynności, takich jak chociażby prozaiczne przeglądanie Internetu, czy pisanie tekstu w arkuszu kalkulacyjnym sprawia, że telefon staje się cieplejszy. Z drugiej strony, nigdy nie zdarzyło mi się, żeby było on rzeczywiście gorący. Najcieplejszy był w trakcie przywracania danych. Podczas grania w gry, również potrafi się nieco nagrzać, choć tutaj reguły już nie ma. Co ciekawe, raz się lekko zagrzeje, a innym razem jest zimny. W zasadzie zauważyłem, że jeśli telefon „przebywa” w bardziej wentylowanych warunkach to grzeje się mniej. Ale to tylko subiektywne odczucie. Co ciekawe, nawet grając w Diablo Immortal telefon nie był przesadnie gorący. Ciepły natomiast jest niemal zawsze. Taka jego uroda.

Tutaj przechodzimy też do drugiego istotnego elementu – mianowicie do throttlingu. Były opinie w sieci, że urządzenie bardzo agresywnie ogranicza swoją wydajność. Mówiąc szczerze – ja tego nie zauważyłem – nawet we wspomnianej grze, która jest całkiem wymagająca, nic się nie cięło, a rozrywka była na najwyższym poziomie. Może jeśli zrobiłbym kilkanaście testów syntetycznych to coś by pokazały. W praktyce jest to jednak nieodczuwalne. Z jednym wyjątkiem – mianowicie jeżeli telefon przejdzie w tryb oszczędzania energii – wtedy jest to zauważalne. Z drugiej strony otrzymujesz tutaj kosmiczną niemal kulturę pracy. To ciekawe doświadczenie, które daje ten telefon przy kontakcie z czystym Androidem – tak jak producent sobie to wymyślił.

zdjęcie przedstawiające smartfona Google Pixel 8 w czarnym kolorze

Wszystko tutaj jest płynne i bezproblemowe. Nie ma tutaj zbędnych śmieci, reklam, aplikacji koniecznie czegoś chcą. To co zainstalujesz – to masz. Nic więcej. Aplikacje długo są trzymane w pamięci. Uruchamiają się szybko i zazwyczaj bezproblemowo. Mówię zazwyczaj, gdyż przykładowo taki Disney+ potrafi się zawiesić. Jest to jednak jedyny taki przypadek na moim Google Pixel 8 i podejrzewam, że to po prostu kwestia aplikacji, tym bardziej, że pozostałe streamingi działają bez zarzutów. Sposób działania, animacji i ogólny feeling funkcjonowania telefonu jest na bardzo wysokim poziomie.

Czy Google Pixel 8 to dobry telefon do gier? Powiem przewrotnie, że nie. I już mówię dlaczego. Przede wszystkim smartfon ten został stworzony do zupełnie innych zadań, jak chociażby operacje dotyczące „EjAj”. Po drugie, mała bateria i długie, w porównaniu z innymi urządzeniami ładowanie, również tego nie ułatwia. No i mniejszy ekran – do gier zazwyczaj im większy, tym lepszy. Czy to znaczy, że na telefonie nie pogram? Oczywiście, że nie. Ja osobiście gram regularnie w jedną sportową grę i grałem w Diablo Immortal. Chciałem sprawdzić pewne informacje o problemach dotyczących tej gry na moim telefonie. U mnie one nie wystąpiły. Subiektywnie rozrywka stała na wysokim płynnym poziomie, a dodatkowe doznania zapewniały głośniki stereo i bardzo dobrej jakości ekran. W poziomie i oburącz niestety smartfon nie dla każdego będzie wygodny i to też trzeba wziąć pod uwagę. Zatem pod względem tego typu rozrywki, telefon nie został stworzony, ale spisuje się bardzo dobrze.

Jak już wcześniej wspomniałem mamy tu do czynienia z głośnikami stereo, przy czym, nie jest to równe stereo. Rozkład proporcji wynosi mniej więcej 60 do 40 na rzecz głównego głośnika. Jego jakość jest bardzo dobra. Usłyszymy tutaj nawet stosowne basy – oczywiście miejmy na uwadze jego wielkość – a głośność również jest wystarczająca. Podstawowe zadania jakim są połączenia telefoniczne smartfon wykonuje bez zająknięcia. Ich jakość jest na bardzo wysokim poziomie, zarówno ja jak i rozmówca słyszymy się bardzo dobrze. Nie spotkałem się również z problemami z zasięgiem, o jakich niektórzy wspominali na forach. Wszędzie tam, gdzie inne smartfony miały zasięg, również i ja mam. Powiedziałbym nawet , że w tej materii jest odrobinę lepiej niż w przypadku mojej poprzedniej Motoroli, która ten parametr miała na wysokim poziomie.

BateriaLi-Ion 4575 mAh 27 W (+ indukcja 18 W)
System operacyjnyAndroid 14
Wymiary150,5x70,8x8,9 mm
Masa187 g
Dual SIMtak
Czytnik linii papilarnychtak, w wyświetlaczu
Sloty i modułyUSB-C, Bluetooth 5.3, NFC, 5G
Debiut na rynkuIV kwartał 2023

Podsumowując – nie zawsze to, co na papierze przekłada się idealnie w życiu . W tym wypadku to dobrze, gdyż w życiu jest lepiej niż wskazywałyby na to dane techniczne.

Aparaty Google Pixel 8

Dwa wystarczą, ale aby czy na pewno? Mówię oczywiście o liczbie aparatów jakie na tylnej ściance oferuje Google Pixel 8. Podstawowa jednostka otrzymała matrycę o rozdzielczości 50 Mpix. Znalazła się tutaj oczywiście optyczna stabilizacja obrazu. Oprócz tego do dyspozycji użytkownika jest aparat ultraszerokokątny o rozdzielczości 12 Mpix. Całość uzupełnia aparat do zdjęć selfie o matrycy 10,5 Mpix. Tyle specyfikacja, a jak jest w praktyce?

zdjęcie przedstawiające smartfona Google Pixel 8 w czarnym kolorze

Jest bardzo dobrze. Nie ukrywam, że wybierałem Google Pixel 8 przez pryzmat właśnie aparatów. Przy czym zaznaczam, że dla mnie ważniejszy jest aparat ultraszerokokątny od teleobiektywu. Stąd (no i przez pryzmat ceny) wybór właśnie „zwykłego wariantu”. Nie od dziś wiadomo, że w przypadku zdjęć od telefonów Google magia dzieje się dzięki odpowiedniemu oprogramowaniu. I rzeczywiście tak w tym wypadku jest. Bo same matryce nie odbiegają tutaj pod względem technicznym od tysięcy innych modeli. Jednak zdjęcia – szczególnie na telefonie – prezentują się wyśmienicie. Oczywiście ważniejsze jest jak zaprezentują się na komputerze. Ale i tutaj jest bardzo dobrze. Niech za dowód posłuży informacja, że dla testu zrobiłem kilka okolicznościowych zdjęć smartfonem, obrobiłem je na jego pokładzie za pomocą zarówno wbudowanych narzędzi, jak i markowej zewnętrznej aplikacji i wysłałem do wydruku. Efekt był bardzo satysfakcjonujący! Zatem zdjęcia z wszelkich imprez, ale jak i nawet bardziej ambitne projekty możesz realizować za pomocą tego telefonu.

Oczywiście wielu producentów wszędzie teraz wciska AI i chwali się tym marketingowo. Nie inaczej jest tutaj. Dla wielu może być to trochę przerost formy nad treścią. Ale z drugiej strony – otrzymujesz po prostu fajne narzędzia do obróbki graficznej. Ja swego czasu zastanawiałem się, czy nie wykupić pełnego pakietu pewnego mobilnego programu graficznego. Teraz już się nie muszę zastanawiać, bo to czego mi brakowało załatwia właśnie AI. Najlepszym przykładem jest magiczna gumka, która usuwa zbędne elementy. Fakt, raz działa to lepiej, a raz gorzej. Jednak przy odrobinie wprawy będziesz wiedział jakie zdjęcia „łatwiej” w ten sposób obrobić. A same zdjęcia?

Są bardzo dobre. Szczególnie z głównego aparatu. Barwy, szczegółowość, głębią kolorów i ostrości – bez zarzutów. Zdjęcia w pomieszczeniach także wiernie oddają zastaną sytuację. Zdjęcia nocne – co ważne – także trafiają bardzo dobrze z balansem bieli. Gdy sceneria jest pomarańczowa – zdjęcia są pomarańczowe, gdy mamy zimne światło – również sceneria jest bardziej niebieska. Co ważne, szczegółowość tutaj jest także na wysokim poziomie. Telefon umożliwia także robienie zdjęć w stylu astrofotografii. Śmiem twierdzić, że ich rezultaty mogą być także ciekawe i mam zamiar je także wykorzystać. Niestety telefon mam od około miesiąca i nie było jeszcze okazji, aby trafić do wystarczająco ciemnego miejsca, bez zanieczyszczeń świetlnych. A w okolicy, w której mieszkam jest albo za dużo światła, albo nieco dalej – sporo dzików, więc z wiadomych powodów raczej tam się w nocy nie zapuszczam.

Aparat ultraszerokokątny również spisuje się bardzo dobrze. Balans bieli ładnie koresponduje z aparatem głównym. Dlatego zdjęcia w tej samej scenerii będą kolorystycznie do siebie podobne. Są także szczegółowe i oferują spory zakres tonalny. Oczywiście szczegółowość jest nieco gorsza niż w przypadku aparatu głównego, ale jąkać zdjęć jest na wysokim poziomie. Dobrze spisuje się tutaj zarówno tryb portretowy, odpowiednio rozmywając tło, jak i zoom cyfrowy. Zazwyczaj do trzykrotnego przybliżenia możesz spokojnie z niego korzystać. Co jeszcze?

zdjęcie przedstawiające smartfona Google Pixel 8 w czarnym kolorze

Fajny jest aparat przedni. Z „selfiaków” jestem zadowolony. Naturalne kolory, szczegółowość, dynamika barw. Nic więcej nie potrzeba. Warto także zwrócić uwagę na niektóre dodatkowe funkcje. Korzystam z funkcji najlepsze ujęcie – aparat w takim wypadku rejestruje kilka klatek i „wybiera” najlepszą fotografię. Oczywiście możesz się z wyborem nie zgodzić i je zmienić. Dodatkowo korzystałem także z najlepszego zdjęcia grupowego – możesz tutaj wybrać najlepsze ujęcie poszczególnych twarzy osób zarejestrowanych na zdjęciu. Aparat to bardzo mocna strona Google Pixel 8. W obecnej cenie jest to bardzo mocny argument za tym modelem.

Audio Google Pixel 8

Czy gra muzyka? I to jak! Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tak dobrze grającego telefonu. Akurat w moim przypadku audio na telefonie nigdy priorytetem nie było, gdyż po prostu słucham zazwyczaj muzyki na głośnikach. Ale dzięki Pixelowi odkurzyłem swoje stare, kablowe słuchawki.

I chociażby pisząc ten tekst – a właśnie minęła północ – słucham muzyki właśnie na słuchawkach. Są takie sytuacje, że tylko w ten sposób możesz słuchać swojej ulubionej muzyki lub odkrywać czegoś nowego. A jak same wrażenia z muzyki? Przede wszystkim jest bardzo czysta. Wszystko jest tutaj poukładane tak jak powinno być. Dźwięki są bardzo dobrze odseparowane i są żywe, dynamiczne. Bardzo dobrze są oddane zarówno basy jak i soprany. Scena jest wielowymiarowa i dobrze poukładana. Żaden dźwięk w niezamierzony sposób nie dominuje, a charakterystyka lekko przechyla się w kierunku ciepłej, przyjemnej barwy. Muzycznie wygląda to bardzo dobrze.

zdjęcie przedstawiające smartfona Google Pixel 8 w czarnym kolorze

Na słuchawkach Bluetooth jest bardzo podobnie. Co ważne, nie ma problemu z utrzymaniem połączenia. Na przestrzeni całego trzypokojowego mieszkania mogę słuchać muzyki bezprzewodowo, nawet jeśli urządzenie i ja znajdujemy się w jego skrajnych miejscach. To nie zdarza się często. Dzięki również jest dynamiczny, szczegółowy i żywy. Zewnętrzne głośniki spisują się tutaj również dobrze. Otrzymujesz tutaj stereo, choć podział jest w stosunku 40 do 60. Dźwięk jest donośny i dynamiczny. Co ważne całkiem dobrze słuchać basy, szczególnie jak na takie gabaryty.

Do wszelkiego rodzaju zadań multimedialnych smartfon jak najbardziej będzie się nadawał. Jego głośność może nie bije rekordów, ale w zamian otrzymujesz czysty, dynamiczny dźwięk również na tych głośniczkach. Możliwości audio to w sumie chyba największe zaskoczenie in plus w przypadku Google Pixel 8.

Bateria Google Pixel 8

Czy bateria daje radę? Otóż – to skomplikowane. Najpierw specyfikacja techniczna. Na pokładzie otrzymujesz tutaj ogniwo o pojemności 4575 mAh. Można je ładować kablowo o maksymalnej mocy 27 W. Można także bezprzewodowo o mocy 18 W (ale ponoć tylko na oryginalnym standzie od Google – ja takiego nie posiadam).

Powiem przewrotnie – bateria jest świetna dopóki korzystasz z Wi-Fi. Jeśli natomiast zależy Ci na długim działaniu bez dostępu do ładowarki i na sieci komórkowej – to nawet nie podchodź do tego telefonu. Ja wiedziałem w co się pakuję. Wcześniej nawet zakupiłem stosowny powerbank (jak do tej pory raz się przydał – podczas konfiguracji smartfona).

Dla przykładu, jeśli w większości korzystasz z Wi-Fi, zarówno w pracy jak i w domu – to bez problemu wyciągniesz na nim SOT ponad 6 godzin. Ja w tym momencie mając jeszcze 17 procent baterii mam SOT rzędu 6,45 h. W normalnych warunkach oznacza to korzystanie ze smartfona spokojnie na 1,5 dnia. Niestety, jeżeli cały dzień jesteś poza domem, SOT może spaść o połowę. Więc przy intensywnym korzystaniu może się okazać, że pod wieczór będziesz musiał podładować telefon. Ja rozwiązałem ten problem w ten sposób, że po południu, jeśli spodziewam się wieczornego wyjścia po prostu kładę urządzenie na ładowarkę bezprzewodową i podładowuję. Niemniej jednak jak do tej pory jedynie kilka razy zdarzyło mi się, że rzeczywiście takie podładowanie było niezbędne. Sytuacja taka spotkała mnie w dwóch przypadkach – gdy w ciągu dnia grałem w gry lub pisałem na smartfonie obszerne teksty.

zdjęcie przedstawiające smartfona Google Pixel 8 w czarnym kolorze

Miej jednak na uwadze, że bateria jest tutaj dość nieprzewidywalna. Warto także dać jej dwa, trzy tygodnie, gdyż po tym czasie rzeczywiście wydłuża się jej działanie. Przynajmniej ja mam takie wrażenie. W zestawie jak już wiesz nie otrzymujesz ładowarki. Aby komfortowo ładować Google Pixel 8 warto sięgnąć po markowe ładowarki. Niekoniecznie musi być ona od Google, gdyż jej cena woła o pomstę do nieba. W domu miałem trzy szybkie ładowarki. Ta od OPPO nie współpracuje z tym modelem, ale ona w większości wypadków szybko ładuje tylko OPPO. Od Motoroli – również nie chciała ładować Pixela z pełną mocą. Dopiero Baesus bezproblemowo (w połączeniu z fabrycznym kablem) ładuje smartfona tak, jak producent tego chciał.

Dodatkowo – powiem uczciwie – że ładowanie z tą prędkością jest dla mnie komfortowe. Zazwyczaj i tak włączam ładowarkę na noc (używając ładowania adaptacyjnego). Jeśli potrzebuję podładować szybko to w pół godziny doładuje jakieś 50 procent. Dla mnie jest OK, ale rozumiem, że dla niektórych może być to problem. Warto zatem wziąć to pod uwagę. Generalnie baterię uważam za najbardziej „problematyczny” element tego telefonu. Dla mnie jednak jego zalety znacznie przewyższają utrudnienia dotyczące ogniwa. Ale to kwestia priorytetów, dlatego nie każdy podejdzie do sprawy tak jak ja.

Podsumowanie – czy Google Pixel 8 to dobry wybór?

Jak zawsze – to zależy. Ale tutaj ów „zależy” jest szczególnie istotne. Po prostu Pixel nie jest dla każdego. Nie od parady wybierają go zazwyczaj osoby które szukają czegoś oryginalnego, czystego Androida, długiego wsparcia oraz świetnych możliwości fotograficznych. I są gotowe na kompromisy.

Do plusów oprócz powyżej wymienionych elementów należy także zaliczyć ekran oraz możliwości audio. Nie bez znaczenia dla wielu osób będzie kompaktowy rozmiar. Jednak w dzisiejszych czasach mniejsze gabaryty to dość rzadka cecha. Obecna cena jest korzystna. Oczywiście tutaj wszystko zależy, od tego z jakiej dystrybucji skorzystasz, bo na oficjalnej stronie Google jest ona jednak stosunkowo wysoka, acz trzeba przyznać że dorzuca on kilka ciekawych gratisów.

Wady? Głównie bateria, dla niektórych szybkość ładowania i zestaw sprzedażowy. Na ten moment jestem bardzo zadowolony z Google Pixel 8. Mogę go uczciwie polecić, choć nie dla każdego. Musi to być przemyślany wybór. Jeśli jesteś gotów poświęcić niektóre elementy dla magii czystego Androida – zapraszam.

Zalety:

  • śliczny ekran dotykowy OLED 6,20″ FHD+ 120 Hz,
  • bardzo dobre aparaty fotograficzne,
  • długoletnie wsparcie,
  • kultura pracy i system,
  • audio,
  • jakość połączeń,
  • możliwości AI,
  • jakość wykonania,
  • łączność 5G,
  • aktualna cena (przynajmniej w moim osobistym przypadku)…

Wady:

  • …ale zwykle oficjalna cena jest dość wysoka,
  • bateria,
  • ubogi zestaw sprzedażowy,
  • procesor w benchmarkach nie jest demonem mocy,

Jesteśmy w Google News - obserwuj nas i bądź na bieżąco!

star ocena
5/5 - (10 votes)
Czy ten artykuł był pomocny? Twoja opinia pozwala nam pisać jeszcze lepsze treści.
Oceń artykuł poniżej

Z wykształcenia politolog. Przez wiele lat związany z branżą telekomunikacyjną. Pasjonat nowych technologii, fotografii i rowerów.

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Właściciel serwisu komorkomat.pl nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od użytkowników, którzy korzystali z usługi lub towarów, na temat których zamieszczają komentarze. W serwisie publikowane są zarówno pozytywne, jak i negatywne komentarze użytkowników.
Wybrano do porównania: