Pamięć w telefonie

3

8, 16, 32, a może 64 GB? Producenci ścigają się w umieszczaniu coraz pojemniejszych kości pamięci w swoich smartfonach. Obecnie absolutnym minimum jest posiadanie 32 GB miejsca na dane, choć jeszcze nie tak dawno temu szczytem marzeń (przynajmniej moich) było 2 GB. Kiedy smartfony przegonią tradycyjnego peceta?

Znajdź najlepszą ofertę z telefonem

Idziesz ulicą i zauważasz coś niezwykłego. Wyciągasz z kieszeni telefon, włączasz aparat, chcesz nagrywać, a tu zonk – brak miejsca na multimedia, czyli w sumie dzień jak co dzień. Kupując pierwszego smartfona w 2007 roku dostałem 128 MB pamięci, z czego system operacyjny zajmował ponad 60 MB. Nietrudno obliczyć, że mieściło się w nim z 10 empetrójek (tak, przed Spotify istniał świat tradycyjnych plików muzycznych). Byłem przeszczęśliwy posiadając AŻ 10 różnych piosenek na telefonie komórkowym. Jak to wygląda obecnie? 30 sekund nagrania w jakości QHD to prawie 1 GB. a każde zdjęcie zjada ponad 5 MB. Producenci doskonale wiedzą, że bez poszerzania pamięci w swoich słuchawkach, prędzej czy później klient zwróci się w kierunku innej firmy. I tak konkurencja napędza rozwój – choć nie do końca.

Obecnie niezbędnym minimum przy planowaniu zakupu nowego smartfona jest 32 GB miejsca na dane. Oczywiście musimy pamiętać, że sam Android zjada ponad 10 GB – tak więc realna ilość pamięci będzie o wiele mniejsza, niż deklarowana. Swoją drogą napisy na opakowaniu to jedno wielkie oszustwo. Żaden producent nie informuje w reklamie swojego telefonu, że np. kupując słuchawkę z 16 GB to realne posiadanie mniej niż… 8 GB na dane.

Przykładowa oferta z LG K10 (2017) z 16 GB pamięci:

Plush ABO

24mies.
MINUTY
bez
limitu
SMS
bez
limitu
INTERNET
15 GB
MIESIĘCZNIE MIES.
25,00
porównaj

Z pamięcią jest o tyle ciekawa rzecz, że nigdy jej za wiele. Kiedyś posiadając 2 GB można było zawojować świat – 50 gier, 100 empetrójek i jeszcze więcej zdjęć nie stanowiło żadnego problemu. Obecnie posiadam 64 GB i jest to o wiele za mało, jak na moje potrzeby. Niestety, ale bez szybszego rozwoju rynku kości pamięci, największym problemem dla producentów może stać się chroniczny brak miejsca na dane. Na razie nikt nie robił szczegółowych danych na temat różnorodności plików na telefonie przeciętnego Kowalskiego, lecz chyba nie nagnę rzeczywistości twierdząc, że zdecydowaną większość miejsca na smartfonie zajmują zdjęcia i filmy robione za pomocą wbudowanego aparatu. Co z tego wynika?

Przykładowa oferta z Xiaomi Mi6 z 64 GB pamięci:

Solo Stan Nielimitowany

24mies.
MINUTY
bez
limitu
SMS
bez
limitu
INTERNET
bez
limitu
MIESIĘCZNIE MIES.
60,00
porównaj

Firmy same kręcą na siebie bata wyposażając swoje smartfony w coraz lepsze aparaty, robiące coraz większe zdjęcia, które zajmują coraz więcej miejsca. Zwiększająca się pojemność pamięci jest niewspółmierna do szybkości, z jaką wbudowana cyfrówka konsumuje miejsce. I tak dochodzimy do sytuacji, w której nowsze telefony pozwalają wykonać mniej zdjęć, niż poprzednicy (przy założeniu posiadania tej samej ilości pamięci).

Na razie nie zapowiada się na żadną spektakularną zmianę. W dalszym ciągu zdecydowana większość telefonów będzie posiadać 32 bądź 64 GB pamięci. Kiedyś słowo „rozwój” oznaczało coś więcej. Przede wszystkim chęć zmian. Obecnie największe firmy w branży idą po najmniejszej linii oporu i jeśli nie zmienią strategii, to nasze smartfony (i nas) czeka powolna śmierć w gąszczu zwiększającej się liczby danych. Tym bardziej, że coraz więcej telefonów nie posiada możliwości rozbudowy o kartę SD…

avatar
  • Pamiętam, jak w 2006 kupiłem Sagema MY501x. Wtedy był to wypasiony telefon, kulał nieco tylko soft. Za to 32 MB wbudowanej pamięci robiło swoje, tym bardziej, że miałem dodatkowo kartę miniSD 128 MB.

  • Kuba Szweda

    Kamil Ormaniec normalnie to android zjada 2gb max 6gb a więc wprowadzasz w błąd bo jak można można mieć androida 10 gb jak sie ma 8 gb pamięci naprzykład?

  • Wojciech Wit Gruszczyński

    Policja polonistyczna! „Po linii najmniejszego oporu”. ;)

Wybrane oferty: