Pomoc Dodaj telefon Karta SIM icon add sim family icon triangle down icon settings icon filters icon filters-2 icon edit pen icon smartphone

Głos z infolinii. Jak uwierzyłem w gruszki na wierzbie

CC

Kończy ci się umowa na telefon? Jeśli tak to przygotuj się na prawdziwą kanonadę połączeń ze strony swojego obecnego operatora, jak również firm nagabujących do zmian. Jeśli nie będziemy zbyt ostrożni, to miła pani ze słuchawki może uprzykrzyć nam życie na najbliższe dwa (oby nie trzy) lata. Niestety, raz w życiu popełniłem ten błąd.

Tajemniczy telefon

2015 rok był złotą erą dla usług 4G w naszym kraju. Polskie telekomy prześcigały się w ofertach z coraz większą ilością gigabajtów. W tamtym czasie aktywnie poszukiwałem swojego miejsca na ziemi, co objawiało się zwiększonym zapotrzebowaniem na mobilny internet. Nie lubię się rozdrabniać – poziom w Diablo 3 sam się nie wbije, a częste podróże służbowe wymagają jednak stałego dostępu do świata. Pewnego razu odebrałem telefon i… wszystko się zmieniło. Fani japońskiego horroru „One Missed Call” z 2003 roku poczują się jak w domu.

Po drugiej stronie słuchawki usłyszałem przemiły głos pani, która doskonale opanowała swój scenariusz. Jeśli nie wiecie – każda rozmowa telefoniczna ma swój określony przebieg. W zależności od naszej odpowiedzi, pracownik call center przechodzi do ustalonego punktu zapisanego w swoim kajecie – i tak do skutku, czyli pozyskania naszych danych osobowych. Nie jest to może zbyt wyszukane, lecz szalenie skuteczne. Okazało się, że nawet ja – osoba śledząca każdą, nawet najdrobniejszą zmianę w regulaminach operatorów – jestem podatny na prostą socjotechniczną sztuczkę.

Wróćmy do miłej pani ze Szczecina. Po 5 minutach nawijania makaronu na uszy byłem przekonany, że oferta jednego z czterech największych operatorów w Polsce będzie spełnieniem moich marzeń sennych. Tak doskonałej umowy nikt nigdy nie podpisał i nikt nigdy nie podpisze do końca świata. W skrócie – nielimitowany net, dodatkowa karta SIM dla psa i 100 minut do wszystkich sieci. Ot, typowa oferta dla posiadaczy anteny GSM w laptopie.

Oferty „bez limitu”

Jak przystało na każdą umowę zawieraną przez telefon, papierek trzeba podpisać osobiście w obecności kuriera. Mijają 4 długie dni. No bo jak wytrzymać z tak beznadziejną ofertą, jaką aktualnie posiadam? Dzwonek do drzwi i jest on. Cały na biało kurier wręcza mi stosik kartek od operatora, zwanych umową abonamentową. Z natury nie jestem podejrzliwy i w zaufaniu wypełniam puste pola cyrografu. Po wieczornym seansie filmowym coś mnie tknęło, aby przeczytać wspomniany wcześniej stosik. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że… nielimitowany internet to w rzeczywistości 10 GB i wieczny lejek, a druga karta SIM podwyższa rachunek o 8,99 zł. Fajnie, nie?

Dobrze, że był 2 tygodniowy okres możliwości odstąpienia od umowy, którą podpisujemy na odległość…

Głos z infolinii. Jak uwierzyłem w gruszki na wierzbie
4.6 (92%) 10 głosów

{{selectedInfo}}
+48
  • {{ error }}
Proszę zaznaczyć powyższe zgody
Już {{count}} {{count_form}} dzisiaj rozmowę
Wszystko gotowe!
Nasz doradca skontaktuje się z Tobą wkrótce.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o