Pomoc Dodaj telefon Karta SIM icon add sim family icon triangle down icon settings icon filters icon filters-2 icon edit pen icon smartphone

Telefon w cenie auta – czemu nie?

Chcesz kupić nowoczesnego smartfona? Przygotuj się na ogromny wydatek – przynajmniej jeśli celujesz w model z wyższej półki. Czasy, kiedy 1000 zł wystarczyło na zakup najlepszego dostępnego telefonu komórkowego odeszły w zapomnienie. Niestety, firmy idą w stronę jeszcze większego dojenia naszych pieniędzy…

Znajdź najlepszą ofertę z telefonem

Do dziś pamiętam rok 2001, kiedy to wszedłem w posiadanie najbardziej odjechanego telefonu w historii – Nokii 5510. Pamiętacie ten ekran otoczony przyciskami? Samo wyciągnięcie tego cacka z kieszeni skutkowało małym zatorem na szkolnym korytarzu. Wtedy to były czasy. Wystarczyło wyłożyć coś koło 1000 zł, aby wejść w posiadanie jednego z najlepszych modeli na rynku. Dziś już nie jest tak prosto – co drugi gimnazjalista pomyka z Samsungiem Galaxy S6 lub lepszym, a zakup bardziej okazałego smartfona to wydatek… no właśnie.

Powiem wprost: producenci nieźle powariowali. Rozumiem, że rozwój technologiczny, konieczność dostosowania się do rosnących wymagań klientów i miniaturyzacja. Co więcej, rozumiem, że inflacja, Apple, podatki, trzęsienia ziemi i inne katastrofy. Ale żeby płacić za topową słuchawkę, nie wykonaną ze szczerego złota lub nie posiadającą znaczka Porsche Design, ponad 6000 złotych? Trzeba być naprawdę zdesperowanym. Lub zarabiać w dolarach.

Przykładowa oferta z iPhonem X 256 GB za 3469 zł (cena bez umowy ok. 5700 zł):

Firmy technologiczne wyczuły, że konsument może wyłożyć o wiele więcej pieniędzy, dlatego zaczęły doliczać astronomiczne marże. Podam przykład. Kiedyś wyprodukowanie średniej klasy telefonu komórkowego kosztowało 42 dolary. Końcowa cena nie przekraczała zaś 150 dolarów. Obecnie koszt produkcji smartfona waha się pomiędzy 70 a 110 dolarami, lecz końcowa kwota za urządzenie wynosi… 500 dolarów. Jak widać to my, zakochani fanatycy danej marki jesteśmy w stanie wyłożyć nasze ciężko zapracowane pieniądze dla połechtania ego jakiegoś nadzianego CEO, który będzie się chwalił w towarzystwie szybko rosnącymi słupkami.

Wiem, że dla wielu z was moje narzekanie może wydawać się absurdalne, wszak od 2001 roku minęło ponad 16 lat – od tego czasu telefony stały się 7000 razy szybsze, posiadają funkcje biurowe, mogą służyć jako aparat cyfrowy, a najnowsze modele oferują skanowanie tęczówki i twarzy jako formę zabezpieczeń. Prawda. Postęp, jaki dokonał się w tym czasie może zrekompensować naprawdę wiele, jednak nie uzasadnia absurdalnych cen słuchawek, których realny koszt nie przekracza 20 procent kwoty na plakietce.

Na koniec dodam, że sam nie tak dawno temu kupiłem najnowszego Samsunga Galaxy S8+ za ponad 3000 zł. Z miłości do marki.

Telefon w cenie auta – czemu nie?
3.9 (78.18%) 11 głosów

avatar