Samsung ma dziś dobry i zły problem jednocześnie. Nowy Galaxy Z Fold 8 — pierwszy składak koreańskiego giganta w szerszym, „paszportowym” formacie — okazał się aż tak dużym hitem sprzedażowym, że firma musi ratować się awaryjnym przesuwaniem mocy produkcyjnych. Według koreańskiego serwisu ZDNet Korea, Samsung sięgnął nawet po linie produkcyjne zarezerwowane pierwotnie pod smartfony, które mają trafić na rynek dopiero w 2027 roku.
Wąskim gardłem okazały się układy sterujące ekranem (Display Driver IC), które w procesie 22 nm produkuje tajwańskie UMC. Fabryka pracuje już na granicy swoich możliwości, a Samsung bezskutecznie próbował wynegocjować tryb ekspresowej produkcji „super hot run”.
To nie pierwsze takie doniesienia w ostatnich tygodniach — już w sierpniu pisano o dodatkowym milionie sztuk domówionym u podwykonawców i rekordowej, 70-procentowej dynamice wzrostu zamówień przedsprzedażowych rok do roku w Europie. Zmiana proporcji ekranu (szerszy, bardziej „tabletowy” format) okazała się strzałem w dziesiątkę i przekonała nawet dotychczasowych posiadaczy kompaktowego Z Flipa.
Dla rynku to czytelny sygnał: klienci są gotowi płacić flagową cenę za składaka, o ile ten po złożeniu zachowuje się jak zwykły, wygodny smartfon — a nie wąski „patyczak”. W połączeniu z wczorajszym newsem o Xiaomi 18 Fold i własnym chipie, mamy w tym tygodniu wyraźny trend: format składanych telefonów przestaje być niszą i staje się polem realnej rywalizacji produkcyjnej, nie tylko marketingowej.
Źródła:
https://news.samsung.com/pl/seria-samsung-galaxy-z-bije-rekord-najwyzszej-przedsprzedazy-w-historii
https://imagazine.pl/2026/08/11/samsung-galaxy-z-fold-8-rekordowa-sprzedaz-zwiekszenie-produkcji/
Sprawdź najpopularniejsze telefony komórkowe w 2026 roku:
Jesteśmy w Google News - obserwuj nas i bądź na bieżąco!